Chicago
Sekundy od historii. Klątwa Niemiec wciąż wisi nad nami (Video)
- www.ePolonia.us
- -► Wiadomości
- Category: Sport
- Utworzono: 07 wrzesień 2011
- Żródło: tvn24
- Hits: 806
Historyczny mecz, ale bez historycznego zwycięstwa. Pierwszy raz od 31 lat polski piłkarz trafił do niemieckiej bramki. Na PGE Arenie zespół Franciszka Smudy prowadził już 2:1, aby stracić zwycięstwo w ostatnich sekundach.
Osłabieni brakiem swoich filarów (Neuera, Oezila, Khediry, Schweinsteigera i Gomeza) oraz opromienieni awansem do Euro 2012 Niemcy zapowiedzieli grę o zwycięstwo. Słowa dotrzymali, bo rozpoczęli z impetem i tylko broniącemu z dużym wyczuciem i wielkim szczęściem Wojciechowi Szczęsnemu Polacy zawdzięczali, że nie stracili kilku goli. A mogli co najmniej trzy.
Mecz Szczęsnego
Młody bramkarz był jednak nie do przejścia. Obronił strzał Lahma, powstrzymywał Kroosa oraz na raty Podolskiego i Klose. Strzał tego ostatniego wybił, gdy już leżał na murawie.
To było 45 minut bramkarza Arsenalu. Mogło być Sławomira Peszki, który trzykrotnie stawał oko w oko z Timem Wise. Za każdym razem obronną ręką wychodził jednak golkiper Werderu Brema.
Franciszek Smuda pokazał, że dobrał dobrą taktykę do rywali, ewidentnie lepiej wyszkolonych rywali. Biało-czerwoni schowali się za podwójną gardą i czyhali na swoje okazje. Smuda wiedział, że akcje będą. Nie wiedział, że Peszko będzie taki nieporadny.
Boniek wymazany z pamięci
Skupienie na kontrach zaowocowało w 57. minucie. Akcję zainicjował Szczęsny, a stempel na piłce postawił Jakub Błaszczykowski. Ta dotarła do Dariusza Dudki, który wpadł w pole karne. Pomocnik Auxerre został powalony przez Wiese, ale futbolówka znalazła się pod nogami Roberta Lewandowskiego. "Lewy" z zimną krwią trafił do siatki i pierwszy raz od 31 lat piłka po strzale Polaka znalazła się w niemieckiej bramce (ostatni raz uczynił to Zbigniew Boniek).
Radość nie trwała jednak długo, bo dziesięć minut. W polu karnym Arkadiusz Głowacki zahaczył Mario Goetze. Decyzja arbitra mogła być jedna - żółta kartka i rzut karny. Jedenastkę na gola zamienił Toni Kroos, który tego wieczoru sprawił, że nieobecność Mesuta Oezila była niewidoczna. Pomocnik Bayernu dzielił i rządził w środku pola, podaniami idealnie obsługując kolegów.
Kto myślał, że to koniec Polaków, ten był w błędzie. Emocje dopiero się rozpoczynały, a najwięcej było ich w doliczonym czasie gry. Najpierw wprowadzony za Lewandowskiego Paweł Brożek wywalczył rzut karny, a chwilę później Błaszczykowski nie pomylił się z 11 metrów.
Bolesny remis
Gdy wydawało się, że właśnie jesteśmy świadkami historycznego, bo pierwszego zwycięstwa nad Niemcami, ci niespodziewanie wyrównali. Thomas Mueller wkręcił Jakuba Wawrzyniaka w murawę, dośrodkował w pole karne, a tam dołożył nogę Cacau. Było 2:2 i marzenia się ulotniły.
Remis bolesny, ale sprawiedliwy. To był 17 mecz obu reprezentacji. Na pierwsze zwycięstwo nad sąsiadami wciąż trzeba jeszcze poczekać.
Polska - Niemcy 2:2 (0:0)
Bramki: dla Polski - Robert Lewandowski (54), Jakub Błaszczykowski (90+1-karny); dla Niemiec: Toni Kroos (68-karny), Cacau (90+4).
Żółte kartki: Polska - Arkadiusz Głowacki; Niemcy - Toni Kroos, Tim Wiese. Czerwona kartka: Arkadiusz Głowacki (81, za drugą żółtą)
Sędzia: Daniele Orsato (Włochy).
Widzów: ok. 40 tys.
Składy:
Polska: Wojciech Szczęsny - Marcin Wasilewski, Damien Perquis (72-Kamil Glik), Arkadiusz Głowacki, Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski (90+3-Szymon Pawłowski), Dariusz Dudka, Rafał Murawski, Adrian Mierzejewski (84-Maciej Rybus), Sławomir Peszko (64-Sławomir Peszko) - Robert Lewandowski (80-Paweł Brożek).
Niemcy: Tim Wiese - Christian Traesch, Per Mertesacker, Jerome Boateng, Philipp Lahm (46-Marcel Schmelzer) - Simon Rolfes (77-Lars Bender) - Andre Schuerrle, Mario Goetze, Toni Kroos, Lukas Podolski (60-Thomas Mueller) - Miroslav Klose (46-Cacau).
tvn24, youtube -► ePolonia



