Auta bez kierowców już jeżdżą po drogach
- www.ePolonia.us
- -► Motoryzacja
- Category: Wiadomości
- Utworzono: 08 październik 2010
- Żródło: ePolonia
- Hits: 888
Google zaskoczyło świat. Samochody ze sztuczną inteligencją, która umożliwia im samodzielne poruszanie się po drogach
stworzyła firma Google. (Zobacz Video)
Jej przedstawiciele ujawnili, że siedem takich aut w ramach testów przejechało w sumie prawie 1,6 tys. km bez żadnej kontroli człowieka oraz ponad 220 tys. km z drobną pomocą techników - także po ruchliwych ulicach San Francisco.
"Jazdę umożliwia specjalny program komputerowy zainstalowany w zwykłym aucie - wyjaśnia "The Register".
Każdy samochód wyposażony jest w kamery wideo, czujniki radarowe oraz dalmierz laserowy, który oblicza odległość od innych pojazdów i pieszych. Oczywiście komputer wykorzystuje również mapy nawigacji satelitarnej.
W czasie jazdy testowej na tylnym siedzeniu czuwali technicy, gotowi w każdej chwili przejąć kontrolę nad samochodem.
Technologia rodem z filmów takich jak „Knight Rider” czy „Raport Mniejszości” jest już z nami. Google przyznało, że stworzyło auta, które prowadzą się same. Jak czytamy na oficjalnym blogu korporacji, automatyczne pojazdy przemierzyły trasy z campusu w Mountain View do biur w Santa Monica, a następnie przejechały przez Hollywood. Przejechały most Golden Gate w San Francisco i okrążyły jezioro Tahoe. Łącznie zrobiły ponad 140 tysięcy mil – więcej niż robotyczne auta któregokolwiek innego zespołu badawczego.
Automatyczne auta korzystają z radarów, kamer wideo i dalmierzy laserowych, aby analizować sytuację na drodze, a swoje trasy wyznaczają dzięki dokładnym mapom, do których dane zebrały prowadzone jeszcze przez ludzi pojazdy. Przetworzenie tych informacji możliwe było tylko dzięki mocy obliczeniowej, zapewnionej przez centra danych Google'a. Systemy sterowania to zaś owoc pracy najlepszych inżynierów z projektu DARPA Challenge – wyścigów autonomicznych pojazdów, organizowanych przez amerykański rząd federalnych. W zespole Google'a są tacy ludzi jak Mike Montemerlo, którego zespół ze Stanfordu wygrał wyścig w 2005 roku, Chris Urmson, z zespołu który zwyciężył w 2007 roku i Anthony Levandowski, który zbudował pierwszy na świecie autonomiczny motocykl.
Google uspokaja, że podczas testów jego samosterujących się pojazdów, bezpieczeństwo było zawsze na pierwszym planie. Auta nigdy nie jeździły bez kierowców – za ich kierownicami siedzieli zawsze wyszkoleni kierowcy, którzy w razie czego mogli z łatwością przejąć kontrolę nad maszyną. Na miejscu pasażera siedział zaś operator oprogramowania, nadzorujący jego funkcjonowanie. O testach poinformowano też lokalną policję. Oczywiście te deklaracje nie przesłonią podstawowej kwestii – jeżdżące po drogach auta bez ludzi wywołałyby pewnie niezły szum medialny, jeśli nie panikę („Egzorcysta”?)
Firma wierzy, że automatyczne auta przekształcą życie w miastach. Ułatwią dzielenie się pojazdami, ograniczając ruch drogowy i likwidując korki. Staną się „pociągami przyszłości”, szczególnie w krajach takich jak USA, gdzie sieć kolejowa czy tramwajowa jest bardzo słabo rozwinięta. Oddadzą ludziom godzinę życia dziennie, spędzaną na dojazdach z domu do pracy i z powrotem, pozwolą też zmniejszyć zużycie paliw i ograniczą liczbę wypadków drogowych, w których co roku ginąć ma, według raportów WHO, ponad 1,2 mln ludzi.
Idealizm i zamiłowanie do futuryzmu twórców Google'a jeszcze raz pokazało swoje efekty – korporacja zaangażowała swoje siły i środki do zrealizowania wizji, która nie ma, przynajmniej na razie, żadnego biznesowego modelu. Niektórzy, jak chociażby redaktorzy TechCruncha, już pozwolili sobie na krytykę giganta, wskazując, że ta giełdowa przecież spółka marnuje zasoby na coś, co może okazać się niemożliwe do spieniężenia, jednocześnie opisując scenariusze, dzięki którym monetyzacja takiej technologii byłaby możliwa (w stylu – „jadąc Google Carem, słuchasz Google Music, w które wplecione są Google Ads). Jednak być może wcale nie o pieniądze chodziło, ale coś znacznie cenniejszego dla ludzi, którzy mają już wszystko – możliwość obserwowania, jak ich praca po raz kolejny zmienia świat.
źródło: googleblog.blogspot.com/techcrunch.com/sfora.pl/epolonia.us