Sprawdzają przedłużających pobyt

Sprawdzają przedłużających pobytDepartament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) może teraz łatwo sprawdzić, czy osoby przebywające w USA zostały na terenie Stanów po wygaśnięciu ważności ich wizy i czy mogą stanowić jakieś zagrożenia dla państwa.



Nowy system ma przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa kraju (niektórzy z terrorystów stojących za zamachami 11 września przyjechali do USA na wizach turystycznych lub studenckich i zostali po wygaśnięciu ich ważności). Będzie on funkcjonować dzięki połączeniu różnych baz zawierających dane na temat terroryzmu, imigracji i przestępczości. W przeszłości takie weryfikacje przeprowadzano oddzielnie w poszczególnych bazach komputerowych, a nazwiska wpisywano ręcznie.

John Cohen, koordynator ds. zwalczania terroryzmu w DHS, zapewnia, że głównym celem kontroli będzie wychwycenie osób, które potencjalnie mogą mieć jakieś powiązania z organizacjami terrorystycznymi. Kontrola będzie jednak obejmować wszystkich – zarówno tych, którzy przyjechali na wizach turystycznych i nie wyjechali na czas, jak i osoby, które przyjechały na wizach studenckich i nigdy nie stawiły się w szkołach.

Komisja badająca okoliczności i przyczyny ataków terrorystycznych 11 września uznała system wizowy za pełen niedociągnięć i prowadzący do potencjalnych zagrożeń terrorystycznych. Wśród rekomendacji jej członkowie zasugerowali m.in. wprowadzenie systemu biometrycznego, który rejestrowałby nie tylko osoby wjeżdżające do USA, ale także wyjeżdżające. Program ten jednak nigdy nie został w pełni wprowadzony w życie, głównie ze względu na jego koszty. Wprowadzono inne rozwiązania zastępcze, mniej kosztowne, ale też mniej skuteczne.

Dopiero teraz będzie można sprawdzić za jednym zamachem status imigracyjny danej osoby, jej przeszłość kryminalną oraz czy jest ona na liście osób podejrzanych o powiązania z organizacjami terrorystycznymi.

Jak podkreśla Cohen, połączenie systemów nie powinno nikogo dziwić i dodaje, że jego departament sprawdza także regularnie osoby, których wizy są wciąż ważne. Cohen uważa, że gdyby system ten działał w przeszłości, wychwyciłby on na przykład Nigeryjczyka, który usiłował wysadzić w Detroit samolot w czasie świąt Bożego Narodzenia w 2009 roku.

Jeszcze do niedawna, według informacji departamentu, liczba osób, które zostały w USA po wygaśnięciu wizy, wynosiła ok 1,6 miliona. Kiedy jednak informacje te przepuszczono przez nowo uruchomiony system, okazało się, że 800 000 z tych osób albo w międzyczasie zmieniło status wizowy, albo wyjechało już z USA.

Pozostałe 839 000 osób zostało już, według Cohena, sprawdzonych przez system pod kątem ewentualnego zagrożenia terrorystycznego. Z pomocą National Counterterrorism Center departament stwierdził, że sprawy około 2000 osób wymagają podjęcia śledztwa.

dziennik.com

TV Polvision - Chicago