Trzy miejsca, trzy uroczystości, jeden hołd. Dla ofiar 9/11 (Video)
W Nowym Jorku, Waszyngtonie i na polach Pensylwanii Amerykanie zgromadzili się, by uczcić pamięć ofiar zamachów z 11 września 2001 roku. W nowojorskiej Strefie Zero pojawili się Barack Obama i George W. Bush. W Pentagonie przemawiali wiceprezydent Joe Biden i sekretarz obrony Leon Panetta.
Uroczystości odbywały się też koło Shanksville, gdzie rozbił się czwarty porwany przez terrorystów samolot. To był największy zamach terrorystyczny w historii, w którym zginęło prawie 3000 osób i po którym Stany Zjednoczone rozpoczęły wojnę z terroryzmem.
Minuty ciszy w najbardziej dramatycznych momentach 11 września, prezydent Obama odczytujący psalm, były prezydent Bush przypominający wstrząsający historyczny list, mocne słowa wiceprezydenta Bidena i szefa Pentagonu Panetty. A przede wszystkim smutek tysięcy bliskich ofiar z 11 września.
Ameryka uczciła jeden z najbardziej tragicznych dni w jej historii.
"Wtedy narodziło się pokolenie 9/11"
Uroczystości, z udziałem Obamy i Busha, rozpoczęły się w nowojorskiej Strefie Zero. Po krótkich symbolicznych wystąpieniach obu polityków, rozpoczęto odczytywanie blisko 3 tys. nazwisk ofiar w WTC, przerywane minutami ciszy.
W Pentagonie przemawiali wiceprezydent Joe Biden, szef Pentagonu Leon Panetta i dowódca armii adm. Mike Mullen. Wszyscy podkreślali ofiarę, jaką tamtego dnia i później, prze 10 lat wojny z terroryzmem, złożyli Amerykanie. Uroczystości odbyły się też na polach Pensylwanii, gdzie rozbił się jeden z samolotów.
tvn24