Trąby powietrzne uderzyły w woj. Mazowieckim i Łódzkim (Video)

SETKI DOMÓW ZNISZCZONYCH, POWALONE DRZEWANiezależnie od tego czy domy mieszkalna są ubezpieczone czy nie my ocenimy jako państwo starty i będziemy refinansowali odbudowę zniszczonych domów mieszkalnych - zapowiedział premier Donald Tusk odwiedzając miejscowość Kolonia-Sady (pow. przysuski), przez którą w czwartek przeszła nawałnica.



Podkreślił, że nikt nie zostanie bez pomocy, a pieniądze są już przygotowane. W czwartek nad Mazowszem i woj. łódzkim przeszła nawałnica, w wyniku której zniszczonych zostało kilkaset domów.

Tusk spotkał się z ofiarami wichury. Po spotkaniu dziękował strażakom za ofiarną pomoc i zapewnił, że rząd pomoże poszkodowanym. - Duże wrażenie robi ofiarność ludzie. Wszyscy na miejscu starają się pomóc. Usłyszałem słowa podzięki dla straży pożarnej. Będziemy pomagać. Mamy dużo pieniędzy na to odłożonych - zapewnił premier. I podkreślił, że jest już po konsultacjach z ministrem rolnictwa, który zapewnił, że nabór wniosków o pomoc potrwa do końca sierpnia. - Władze samorządowe będą pomagać w ich składaniu - powiedział.

Jak powiedział w TVN24 rzecznik komendanta głównego straży pożarnej Paweł Frątczak, uszkodzonych lub zniszczonych jest w sumie 780 dachów na budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Na Mazowszu zniszczonych zostało także ok. 2 tys. tuneli foliowych, pod którymi uprawiane są warzywa. W sumie skutki nawałnic usuwa ponad 500 strażaków.


Nawałnica

Silna trąba powietrzna przeszła w czwartek po godz. 14 nad południowym Mazowszem. Najbardziej ucierpiał powiat przysuski, gdzie wichura zerwała dachy z kilkudzisięciu domów i nawet ok. 400 budynków gospodarczych, przewracała drzewa, zrywała linie energetyczne. Nie ma informacji o ofiarach. Nawałnica przeszła też nad powiatem opoczyńskim (Łódzkie).

Najbardziej ucierpiały trzy powiaty Mazowsza: przysuski, białobrzeski i radomski - poinformował kpt. Karol Kierzkowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie. Dodał, że w akcji usuwania skutków trąby powietrznej uczestniczy w sumie ok. 50 jednostek straży. - Jest bardzo dużo pracy, jeśli chodzi o powalone drzewa i zagradzające drogi konary - dodał Kierzkowski. Na razie trudno oszacować wysokość strat materialnych. Skutkami wichury zajął się już sztab kryzysowy.

O tym, że pomoc dotrze do potrzebujących zapewnił także wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, który razem z premierem odwiedził poszkodowane miejscowości. - Powoływane są przez wójtów komisje ds. szacowania szkód w rolnictwie i będziemy się starali jak najszybciej uruchomić pomoc dla rolników. Trwa już ustalanie zasad udzielania tej pomocy. Mam nadzieję, że wykorzystamy dobre wzorce z ubiegłorocznej powodzi. Najważniejsza i dobra informacja jest taka, że nie ma ofiar w ludziach - powiedział Kozłowski.


200 domów

W Łódzkiem w pow. opoczyńskim w wyniku nawałnicy uszkodzonych zostało blisko 200 budynków mieszkalnych i gospodarczych. Powalonych zostało też setki drzew, uszkodzeniu uległy linie energetyczne. Najbardziej ucierpiały gminy: Białaczów, Żarnów, Paradyż i część gminy Opoczno. - Uszkodzonych jest ok. 130 budynków mieszkalnych, z których ok. 40 nie ma dachów. Do tego dochodzi kilkadziesiąt budynków gospodarczych, które również ucierpiały. Zerwane zostały linie wysokiego i niskiego napięcia. Wiatr powalił również drzewa. Cały czas usuwamy skutki nawałnicy i zabezpieczamy uszkodzone mienie. Na szczęście nie ma ofiar" - poinformował rzecznik prasowy wojewódzkiego komendanta straży pożarnej w Łodzi Arkadiusz Makowski

W miejscowości Parczów (gm. Białaczów) uszkodzonych jest 48 budynków mieszkalnych, 68 budynków gospodarczych i sklep. W Topolicach (gm. Żarnów) nawałnica uszkodziła 31 domów i 33 budynki gospodarcze. Duże zniszczenia są również w sąsiednich miejscowościach. Strażacy wciąż przyjmują zgłoszenia o kolejnych zniszczeniach. Mieszkańcy Parczówa mówią, że wichura przyszła ok. godz. 14 i trwała ok. 20 minut.

To była masakra


Mieszkańcy mówią, że czegoś takiego nie widzieli. - To jest nie do opowiedzenia. Najpierw szła normalna chmura, później zobaczyłam jak natychmiast przyspiesza i idzie do nas. Pojawiła się wichura, nie wiedziałam co mam robić. I nagle tylko jeden trzask i ciemno niesamowicie - mówi poszkodowana mieszkanka poszkodowanych terenów.

Inna przyznaje, że wszystko trwało kilka sekund. - Jak żyje nie widziałam czegoś takiego - emocjonuje się kobieta.



tvn24

TV Polvision - Chicago