Łącznie 350 lat więzienia dla Blagojevicha (Video)
Były gubernator stanu Illinois Rod Blagojevic został uznany winnym próby odstąpienia miejsca Baracka Obamy w senacie USA w zamian za osobistą korzyść - poinformowała agencja Reutera. Ława przysięgłych w Chicago uznała w poniedziałek, że Blagojevich jest winny 17 z 20 zarzutów korupcyjnych.
Był to drugi proces b. gubernatora. W pierwszym został skazany za kłamstwo przedstawicielom władz federalnych. Jednak wtedy ława przysięgłych nie zdołała osiągnąć jednomyślnej decyzji ws. pozostałych zarzutów, więc doszło do powtórnego procesu.
Przehandlować miejsce po Obamie
Zgodnie z dokumentami sądowymi Blagojevich starał się m.in. "sprzedać bądź przehandlować" wakat w amerykańskim Senacie - miejsce wcześniej zajmowane przez przyszłego prezydenta USA.
W zamian domagał się stanowiska ambasadora, sekretarza do spraw zdrowia lub inną dobrze płatną posadę. Miał też obiecywać załatwienie stanowisk w administracji stanowej, kontraktów dla firm i funduszy ze stanowego budżetu.
To właśnie w gestii Blagojevicha, jako gubernatora, leżało wyznaczenie następcy Obamy po jego wyborze na stanowisko prezydenta.
Podczas ogłaszania wyroku Blagojevich, który nie przyznał się do winy, nie wyrażał żadnych emocji. Miał się zwrócić tylko do swojego obrońcy Seldona Sorosky z pytaniem: "Co się stało?”.
Po wyjściu z budynku sądu Blagojevich powiedział, że jest oszołomiony.
"Wyniosłem jedną lekcję z tego wszystkiego, następnym razem będę starać się mniej mówić. Razem z Patti jesteśmy bardzo zawiedzeni tym co się stało. Szczerze mówiąc, jestem oszołomiony. Nie mam nic więcej do powodzianie. Chce teraz wrócić do domu i porozmawiać z moimi dwiema córkami o tym co się stało. Jestem przekonany, że jeszcze Was zobaczę" – powiedział Blagojevich dziennikarzom, po wyjściu z Sali sadowej.
Sędzia federalny James Zagel zakazał Blagojevichowi opuszczania północnego okręgu Illinois bez pozwolenia. 1 sierpnia sędzia ogłosi wyrok. Maksymalnie grozi mu 350 lat więzienia, ale eksperci przewidują, że wyrok będzie dużo niższy.
Sędziowie przysięgli podczas konferencji prasowej po ogłoszeniu ich werdyktu podkreślali, że w czasie procesu pojawiło się wystarczająco dużo dowodów, by uznać, że Blagojevich próbował uzyskać korzyści materialne w zamian za nominację osoby, która zając miała miejsce w Senacie USA, po tym jak opuścił jej Barack Obama. Jedenaście kobiet i jeden mężczyzna, bo w takim składzie orzekała ława przysięgłych, stwierdziło, że są pewni, iż udało im się osiągnąć sprawiedliwy wyrok. Tożsamość sędziów przysięgłych pozostanie jednak anonimowa.
W pierwszym procesie w sierpniu ub. roku ława przysięgłych, po 14 dniach obrad, uznała winnym Blagojevicha tylko jednego z 24 postawionych mu zarzutów - składania fałszywych zeznań w czasie przesłuchania przez FBI. W obecnym procesie sędziowie przysięgli obradowali przez 9 dni.
tvn24, polskieradio, youtube, pap